<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?> <rss
version="2.0"
xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
><channel><title>Born to Roam</title> <atom:link href="http://borntoroam.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://borntoroam.pl</link> <description>freeride i folklor!</description> <lastBuildDate>Fri, 11 May 2012 16:29:36 +0000</lastBuildDate> <language>en</language> <sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency> <generator>http://wordpress.org/?v=3.2</generator> <item><title>Niefortunny wyspowy</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/niefortunny-wyspowy/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/niefortunny-wyspowy/#comments</comments> <pubDate>Sat, 05 May 2012 16:20:01 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=561</guid> <description><![CDATA[Dzięki połączeniu sił kolektywów G3R i BtR, łupem sobotniej wycieczki pada Ćwilin i Mogielica. Niestety niepozorny Ćwilin tym razem pokazał pazur, psując mi rękę na tyle, że słowa te jestem zmuszony pisać w ortezie&#8230; Kilka zdjęć w galerii dzięki uprzejmości &#8230; <a
class="more" href="http://borntoroam.pl/fotorelacje/niefortunny-wyspowy/">więcej &#187;</a>]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki połączeniu sił kolektywów <b>G3R</b> i <b>BtR</b>, łupem sobotniej wycieczki pada Ćwilin i Mogielica.</p><p>Niestety niepozorny Ćwilin tym razem pokazał pazur, psując mi rękę na tyle, że słowa te jestem zmuszony pisać w ortezie&#8230;</p><p>Kilka zdjęć w galerii dzięki uprzejmości Klaudka.</p><p>A poniżej wideło:</p><p>&nbsp;<br
/> <iframe
width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/izi51wH8L0Y?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/niefortunny-wyspowy/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>1</slash:comments> </item> <item><title>Słowackie ostępy</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/slowackie-ostepy/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/slowackie-ostepy/#comments</comments> <pubDate>Tue, 01 May 2012 05:26:24 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=557</guid> <description><![CDATA[Wideło:]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Wideło:</p><p><iframe
width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/h5yKXetxlgg?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/slowackie-ostepy/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>3</slash:comments> </item> <item><title>Letnia wiosna na Przehybie</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/letnia-wiosna-na-przehybie/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/letnia-wiosna-na-przehybie/#comments</comments> <pubDate>Sat, 28 Apr 2012 07:38:16 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=554</guid> <description><![CDATA[Wideło: http://www.youtube.com/watch?v=_lOvHt7j0l0&#38;hd=1 Rytro &#8211; Radziejowa &#8211; Przehyba &#8211; Rytro]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Wideło: http://www.youtube.com/watch?v=_lOvHt7j0l0&amp;hd=1</p><p><iframe
width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/_lOvHt7j0l0?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p><p>Rytro &#8211; Radziejowa &#8211; Przehyba &#8211; Rytro</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/letnia-wiosna-na-przehybie/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Widziałem Orlej cień&#8230;</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/widzialem-orlej-cien/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/widzialem-orlej-cien/#comments</comments> <pubDate>Sun, 22 Apr 2012 09:08:02 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=550</guid> <description><![CDATA[Gdyby kózka nie skakała, to by paluchów nie odmroziła&#8230; czy jakoś tak. Kuźnice &#8211; Skupniów upłaz &#8211; Hala Gąsienicowa &#8211; Murowaniec &#8211; Czarny Staw &#8211; Kozia przełęcz &#8211; Kozi Wierch &#8211; Buczynowa Strażnica &#8211; Dolina Pięciu Stawów Polskich &#8211; Palenica]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby kózka nie skakała, to by paluchów nie odmroziła&#8230; czy jakoś tak.</p><p>Kuźnice &#8211; Skupniów upłaz &#8211; Hala Gąsienicowa &#8211; Murowaniec &#8211; Czarny Staw &#8211; Kozia przełęcz &#8211; Kozi Wierch &#8211; Buczynowa Strażnica &#8211; Dolina Pięciu Stawów Polskich &#8211; Palenica</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/widzialem-orlej-cien/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Skitourowy Zawrat</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/skitourowy-zawrat/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/skitourowy-zawrat/#comments</comments> <pubDate>Tue, 10 Apr 2012 09:01:49 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=548</guid> <description><![CDATA[Palenica &#8211; Dolina Rybiego Potoku &#8211; Dolina Pięciu Stawów Polskich &#8211; Zawrat &#8211; Dolina Pięciu Stawów Polskich - Dolina Rybiego Potoku &#8211; Palenica]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Palenica &#8211; Dolina Rybiego Potoku &#8211; Dolina Pięciu Stawów Polskich &#8211; Zawrat &#8211; Dolina Pięciu Stawów Polskich - Dolina Rybiego Potoku &#8211; Palenica</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/skitourowy-zawrat/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Białe bajoro</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/biale-bajoro/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/biale-bajoro/#comments</comments> <pubDate>Sat, 10 Mar 2012 12:07:46 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=538</guid> <description><![CDATA[Zimowo-tatrzańskie białe bajoro.]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Zimowo-tatrzańskie białe bajoro.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/biale-bajoro/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Skitourowa Babia</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/skitourowa-babia/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/skitourowa-babia/#comments</comments> <pubDate>Sat, 11 Feb 2012 13:03:24 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=544</guid> <description><![CDATA[Babia po raz kolejny, tym razem jednak na skitourach od strony Slanej Vody.]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Babia po raz kolejny, tym razem jednak na skitourach od strony Slanej Vody.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/skitourowa-babia/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Zimowy Diablak</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/zimowy-diablak/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/zimowy-diablak/#comments</comments> <pubDate>Sat, 28 Jan 2012 12:18:24 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=541</guid> <description><![CDATA[Babia góra w białej, zimowej szacie. Zdobyta przez trio, w postaci Mateusza, Kashy i mnie.]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Babia góra w białej, zimowej szacie. Zdobyta przez trio, w postaci Mateusza, Kashy i mnie.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/zimowy-diablak/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>W krainie trolli i fiordów</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/w-krainie-trolli-i-fiordow/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/w-krainie-trolli-i-fiordow/#comments</comments> <pubDate>Mon, 16 Jan 2012 06:55:54 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=524</guid> <description><![CDATA[Polska żegna nas piękną, słoneczną pogodą. Temperatura zachęca do wyciągnięcia się na leżakach, znajdujących się na górnym pokładzie promu. Powoli z horyzontu znika linia brzegowa naszego kraju, wzmaga się wiatr, więc na decyzję o ewakuacji pod górny pokład nie trzeba &#8230; <a
class="more" href="http://borntoroam.pl/fotorelacje/w-krainie-trolli-i-fiordow/">więcej &#187;</a>]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Polska żegna nas piękną, słoneczną pogodą. Temperatura zachęca do wyciągnięcia się na leżakach, znajdujących się na górnym pokładzie promu. Powoli z horyzontu znika linia brzegowa naszego kraju, wzmaga się wiatr, więc na decyzję o ewakuacji pod górny pokład nie trzeba było długo czekać. Po spędzonych 10 godzinach na morzu, bramy otwierają się i jesteśmy w <strong>Skandynawii</strong>. Szwecja wita nas znacznie niższymi wskazaniami słupka rtęci, niebem zasłoniętym przez ciemne chmury i padającym deszczem. Taki zestaw atmosferyczny będzie nam towarzyszył przez całą podróż do norweskiej miejscowości <strong>Nerskogen</strong>, z której zaczniemy rowerową eksplorację.</p><div
class="wp-caption alignleft" style="width: 340px"><a
href="https://lh3.googleusercontent.com/-m6xvLReyqmI/TwS9xN_-fKI/AAAAAAAAgRc/7JMS4uidon4/s1024/IMG_5538.jpg"><img
class=" " src="https://lh3.googleusercontent.com/-m6xvLReyqmI/TwS9xN_-fKI/AAAAAAAAgRc/7JMS4uidon4/s330/IMG_5538.jpg" alt="" width="330" height="220" /></a></dt></dl></div><p>Na miejsce docieramy późnym popołudniem. Nie pozostaje nic innego, jak znaleźć miejsce pod rozbicie namiotów, zjedzenie kolacji i położenie się spać. Noc jest bardzo zimna, rano namioty są pokryte lodem a my nieźle zziębnięci. W końcu ruszamy na trasę. Pogoda od rana dopisuje – słoneczko i całkiem przyjazna temperatura.  Łapiemy się szlaku i atakujemy niezbyt okazały, acz całkiem przyjemny szczyt <strong>Nonshøa</strong>, wznoszący się na zaledwie 1205m. Nabierając wysokości odsłaniają się przed nami co raz to piękniejsze widoki, skąpane w jesiennych kolorach. W oddali widać pasma przywodzące na myśl krajobraz księżycowy, jakiego do tej pory nie miałem szansy oglądać. Na górę wdrapujemy się niespodziewanie szybko, więc zapada decyzja o <strong>freeridzie</strong> przez skalisto-trawiasty płaskowyż. Potem ponownie łapiemy szlakowe słupki, które wiodą nas do podnóża gór. Po zapakowaniu się do auta przemieszczamy się kawałek na południe do malutkiej wsi Storli, położonej niemalże w sercu gór. Znajdujemy polankę na biwak i wcinamy obiadokolację w promieniach zachodzącego słońca.</p><div
class="mceTemp mceIEcenter"><dl
id="" class="wp-caption aligncenter" style="width: 688px;"><dt
class="wp-caption-dt"><a
href="https://lh4.googleusercontent.com/-N5oDGST_2t0/TwS-Axi0-wI/AAAAAAAAgSQ/_-gZCiVw0zo/s1024/IMG_5603.jpg"><img
src="https://lh4.googleusercontent.com/-N5oDGST_2t0/TwS-Axi0-wI/AAAAAAAAgSQ/_-gZCiVw0zo/s678/IMG_5603.jpg" alt="" width="678" height="452" /></a><p
class="wp-caption-text">Fot. Piotr Zdanecki</p></div><p>Plan na kolejny dzień jest niezwykle ambitny, jednak teren po jakim przyszło nam się poruszać (niekończący się interwał po mokradłach) oraz siąpiący deszcz nakazuje nam zadowolić się jedynie pętelką w okolicach górskiego jeziora <strong>Gjevilvatnet</strong>. Wycieczkę tego dnia ratuje zaserwowany na sam koniec zjazd – jest fantastyczny! Od wąskich trawersów, przez super szybkie single biegnące grzbietem aż po techniczne wstawki. Postanawiamy zostać w tym samym miejscu na kolejną noc, bo chodzi nam po głowie chytry plan zdobycia ponad 1500m Okli.</p><div
class="wp-caption aligncenter" style="width: 688px"><a
href="https://lh3.googleusercontent.com/-RlD_sQrw-kU/TwS-KPIqypI/AAAAAAAAgS0/Y0-HqZiXPa0/s1024/IMG_5933.jpg"><img
class=" " src="https://lh3.googleusercontent.com/-RlD_sQrw-kU/TwS-KPIqypI/AAAAAAAAgS0/Y0-HqZiXPa0/s678/IMG_5933.jpg" alt="" width="678" height="452" /></a><p
class="wp-caption-text">Fot. Daniel Klawczyński</p></div><div
class="wp-caption alignright" style="width: 340px"><a
href="https://lh5.googleusercontent.com/-EITznw8T6Xc/TwS-UlZeTlI/AAAAAAAAgTU/kMrcSFj7lis/s1024/IMG_5685.jpg"><img
class="  " src="https://lh5.googleusercontent.com/-EITznw8T6Xc/TwS-UlZeTlI/AAAAAAAAgTU/kMrcSFj7lis/s330/IMG_5685.jpg" alt="" width="330" height="220" /></a><p
class="wp-caption-text">Fot. Piotr Zdanecki</p></div><p>Rano słońce zagląda nam do namiotów, więc pakujemy manatki i wskakujemy na częściowo już znany szlak. Tym razem jednak odbijamy w prawo na stok <strong>Okli</strong>, a nie w stronę jeziorka, jak wczoraj. Podejście staje się bardzo ciężkie, przez znakomitą część drogi rower spoczywa na plecach, bo o pchaniu nie ma mowy, nie wspominając o podjeżdżaniu. Partie podszczytowe, coraz bardziej skaliste, będą stanowić niebagatelne wyzwanie na zjeździe. Z samej góry rozpościera się piękna panorama na okoliczne szczyty, pasma i górskie jeziora. Czas niestety nas goni, więc zbroimy się i w dół. Płynne przejechanie całości, a szczególnie górnej części wymaga sporych umiejętności i dozy skupienia. Na koniec zjazd odpuszcza, a po leśnych liniach rower płynie sam.</p><div
class="wp-caption alignleft" style="width: 340px"><a
href="https://lh6.googleusercontent.com/-iUOry0PwHTQ/TwS-0m_jHkI/AAAAAAAAgVM/u744eYDOLqU/s1024/IMG_7485.JPG"><img
src="https://lh6.googleusercontent.com/-iUOry0PwHTQ/TwS-0m_jHkI/AAAAAAAAgVM/u744eYDOLqU/s330/IMG_7485.JPG" alt="" width="330" height="220" /></a><p
class="wp-caption-text">Fot. Daniel Klawczyński</p></div><p>Następnie transferujemy  się na wschód, do leżącej nad samym morzem norweskim miejscowości <strong>Farstad</strong>. Rano, przy akompaniamencie deszczu, ruszamy na podbój wznoszącego się na 700m ponad nasze głowy Melen. Atak powzięliśmy niestety ze złej strony, gdyż ścieżka prowadząca nas w pewnym momencie zanika, a sam szczyt od południa wydaje się nie do zdobycia. Kolejny raz improwizujemy bezścieżkowo przez grań i lądujemy przy aucie.<br
/> Bogatsi o doświadczenie, następnego dnia wdrapujemy się już od dobrej strony, na początku szutrówką, mijając jeziorko <strong>Skatenvatnet</strong>, a potem miłym singielkiem na przełęcz pomiędzy Melen i Sjurvarden. Ponownie pogoda się psuje, a przed nami ostre pchanie i noszenie na sam szczyt. Na górze długo nie bawimy, bo wiatr i nadciągający deszczowy front skutecznie do tego zniechęcają. Koniec końców opad nas dopada i tak zjeżdżamy na sam dół. Zjazd niezbyt wyrafinowany, góra wymagała jedynie mocnego trzymania kierownicy, a ścieżka na dole również nie oferowała szczególnych trudności. Jedyny fragment, który podnosił ciśnienie, to krótki, bardzo wąski odcinek skalnej grani z mocno wyśrubowanym poziomem.</p><div
class="wp-caption aligncenter" style="width: 688px"><a
href="https://lh6.googleusercontent.com/-A-eTyXrAazg/TwS_AHptA8I/AAAAAAAAgV8/JlN3-5cIfq0/s1024/IMG_7747.JPG"><img
class=" " src="https://lh6.googleusercontent.com/-A-eTyXrAazg/TwS_AHptA8I/AAAAAAAAgV8/JlN3-5cIfq0/s678/IMG_7747.JPG" alt="" width="678" height="452" /></a><p
class="wp-caption-text">Fot. Daniel Klawczyński</p></div><p>Kolejnym punktem wycieczki jest położona nad samiusieńkim fiordem <strong>Fjøra</strong>, do której dotarliśmy przez osławioną drogę trolli (Trollstigen). Niestety nie było nam dane wiele zobaczyć z racji brzydkiej pogody i przejazdu tamtędy późnym wieczorem. Nasz poranny zapał do zaliczenia wznoszącego się na kilometr ponad nas Mefjelleta szybko studzi obfity opad deszczu. Po pewnym czasie pogoda pozwala wysiąść z samochodu i wyruszyć na trasę, z czego skrzętnie korzystamy. Znowu długi podjazd szutrówką i podejście na sam szczyt. Docieramy na górę, gdzie niestety zostajemy otoczeni gęstymi chmurami. Silny wiatr i nadchodzący deszcz szybko wyganiają nas w dół, na co prawdę mówiąc czekałem. Zjazd z samego wierzchołka jest genialny, wijący się singielek z dużą ilością skał, miejscami pokazujący pazur, stanowiąc nie lada wyzwanie. Smaczku dodaje fakt, że wszystkie kamienie są obrzydliwie mokre od świeżego deszczu.</p><div
class="wp-caption alignright" style="width: 340px"><a
href="https://lh5.googleusercontent.com/-dMUW8Or8Ey0/TwS_Nn5CnUI/AAAAAAAAgWk/-nJ0OjZ7nGE/s1024/IMG_8548.JPG"><img
src="https://lh5.googleusercontent.com/-dMUW8Or8Ey0/TwS_Nn5CnUI/AAAAAAAAgWk/-nJ0OjZ7nGE/s330/IMG_8548.JPG" alt="" width="330" height="220" /></a><p
class="wp-caption-text">Fot. Daniel Klawczyński</p></div><p>Po dotarciu na dół, ruszamy do oddalonego o 300km <strong>Østerbø</strong>. Na miejscu jesteśmy dopiero rano, bo na biwak zatrzymaliśmy się w pobliskim <strong>Aurland</strong>. Niestety, od rana pogoda pod psem. Czekamy w aucie aż do 13, kiedy wreszcie przestaje padać i możemy zasiąść na siodełka. Naszym celem tego dnia było przejechanie popularnej i bardzo urokliwej doliny <strong>Aurlandsdalen</strong>. Trasa miała mieć 18km i być zjazdem. Tradycyjnie rzeczywistość była odmienna od tego, co wyczytaliśmy w internecie. Ścieżka cały czas prowadzi interwałowym trawersem dolinki, jednak nagromadzenie ścianek, skałek i masy innych technicznych elementów było naprawdę imponujące! Mimo tendencji spadkowej, szlak wiele razy prowadził pod górę, co niestety sporo mu ujmuje. Gdyby ta ścieżka była w całości zjazdem…</p><p>Po zjechaniu na dół, do <strong>Vassbygdi</strong>, kierujemy się do niezbyt oddalonego <strong>Geilo</strong>, szczycącego się ogromną ilością wyznaczonych tras rowerowych. Jak się można domyślać 90% z nich to asfaltowe i szutrowe trasy, ale i tak udało się nam znaleźć coś dla siebie. Po deszczowych dniach wreszcie widzimy słońce, na niebie nie odnotowujemy ani jednej chmurki, a temperatura pozwala na swobodne hasanie w krótkich rękawkach. Wdrapujemy się na grzbiet górujący nad miasteczkiem. Trasa krótka, ale bardzo przyjemna, grzbietowa ścieżka jest wręcz stworzona pod rower, mimo że prowadzi w kierunku nie do końca zgodnym z grawitacją. Docieramy na początek zjazdu, który początkowo prowadzi sporym płaskowyżem, w końcu wpadającym do lasu, a my nabieramy prędkości i po kilku minutach pieca jesteśmy na dole. Pozostaje powrót do samochodu wzdłuż jeziorka Ustedalsfjord, w którym odbijają się ostatnie promienie zachodzącego słońca.</p><div
class="wp-caption aligncenter" style="width: 688px"><a
href="https://lh4.googleusercontent.com/-igUpc2qo31I/TwS_c-3woTI/AAAAAAAAgXY/fhnkweN4rCs/s1024/IMG_5832.jpg"><img
src="https://lh4.googleusercontent.com/-igUpc2qo31I/TwS_c-3woTI/AAAAAAAAgXY/fhnkweN4rCs/s678/IMG_5832.jpg" alt="" width="678" height="452" /></a><p
class="wp-caption-text">Fot. Piotr Zdanecki</p></div><p>Nasz wyjazd powoli dobiega końca, jednak zanim opuścimy kraj trolli i fiordów zahaczymy o popularne wśród turystów <strong>Hovden</strong>. Na miejscu jesteśmy dość wcześnie, więc jeszcze tego samego dnia wyruszamy na niezbyt okazały <strong>Hovdenuten</strong>. Na pierwszy rzut oka bardzo niepozorny, jednak oferujący najciekawsze 300m w pionie całego wyjazdu. Praktycznie bez przerwy sekcje techniczne, ścianki, agrafki, ekspozycja, skały i korzenie. Tylko czemu tak krótko…?</p><p>Kolejne dni to już deszczowa przeprawa przez norweskie i szwedzkie drogi do <strong>Nynäshamn</strong>, gdzie czeka na nas prom, na którym ponownie spędzamy 10 nudnych godzin, w oczekiwaniu na przybicie do brzegu.</p><p>Dwa tygodnie spędzone na północy były bardzo ciekawe, całkowicie odmienne od tego, co możemy spotkać w polskich górach, nie mówiąc już o kontraście między Norwegią a <a
title="Kaukaz Wielki" href="http://borntoroam.pl/fotorelacje/kaukaz-wielki/">Gruzją</a>. Chętnie bym tam wrócił, jednak o innej porze roku, bo jesienna słota naprawdę jest w stanie zepsuć wyjazd. Charakter gór i trudność występujących w nich ścieżek nie dają o sobie zapomnieć, napełniając chęcią na powrót.</p><ul><li>Tekst: Piotr „Zdan” Zdanecki</li><li>Zdjęcia: Piotr „Zdan” Zdanecki, Daniel Klawczyński, Wojtek Szlachta</li></ul> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/w-krainie-trolli-i-fiordow/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Wietrzna przełęcz</title><link>http://borntoroam.pl/fotorelacje/wietrzna-przelecz/</link> <comments>http://borntoroam.pl/fotorelacje/wietrzna-przelecz/#comments</comments> <pubDate>Sun, 27 Nov 2011 20:20:28 +0000</pubDate> <dc:creator>Zdan</dc:creator> <guid
isPermaLink="false">http://borntoroam.pl/?post_type=fotorelacja&#038;p=521</guid> <description><![CDATA[Tytuł relacji wynika z warunków pogodowych &#8211; na przełęczy, niemal huraganowy wiatr przewracał nas na ziemię. Dobrze, że można było schować się za kamiennym kopcem&#8230;]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Tytuł relacji wynika z warunków pogodowych &#8211; na przełęczy, niemal huraganowy wiatr przewracał nas na ziemię. Dobrze, że można było schować się za kamiennym kopcem&#8230;</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://borntoroam.pl/fotorelacje/wietrzna-przelecz/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> </channel> </rss>
<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using disk
Page Caching using disk
Object Caching 1044/1186 objects using disk

Served from: borntoroam.pl @ 2012-05-19 17:09:20 -->
