Bettmerhorn

IMG_3572

Pomysł połączenia Bettmerhornu i hardcorowego trawersu Eggishornu, wznoszącego się ponad lodowiec Aletsch, narodził się w mojej głowie tuż przed wyjazdem. Zapowiadał się długi i bardzo ciężki dzień. Tym razem dołącza Baukan, który nie mógł odpuścić sobie takiej trasy ;)

Na dobry początek zostawiamy auta w Fiesch i drałujemy w pełnym słońcu pod wyciąg do Bettmeralpu. Na szczęście wiekszość w dół ;) Wyjazd gondolą do wspomnianego Bettmeralpu, skąd przesiadamy się do gondolek pod szczyt Bettmerhornu. Stamtąd sprowadza nas wprost BAJECZNY trawers z niekończącym się widokiem na lodowiec. Dojeżdżamy w okolice Platty, gdzie dotarliśmy rok temu. Kawałek podjazdu i zaczyna się fragment, na który ostrzyliśmy sobie ząbki przez cały rok, fragment, który pozostawił na moim biodrze trwały ślad. Owy fragment, to bardzo trudny technicznie trawers z niesamowitą ekspozycją. Już po zjechaniu największych trudności, uzmysławiam sobie, że większy błąd to lot w dolinę i transport do domu w czarnym worku. Z tego kawałka zjazdu zdjęć nie ma, co chyba samo mówi za siebie.

Na odprężenie troche podjazdu i płaskiego trawersu. W końcu wpadamy do lasu, skąd zaczynamy finałowy zjazd. Niekończące się agrawki i nastromienie nie dają żyć hamulcom. Robimy kilka przymusowych przerw. Podczas jednej z nich, tylnie koło Gofera się rozszczelnia (FTW tubeless! ;) ), a właściciela czeka spacer na dół. Nas czeka jeszcze troche agrawkowania, grzania hebli i wylatujemy na asfalt w Fieschertalu…

Zobacz także...

...poprzednią: , kolejną: lub inne fotorelacje »

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>