Fiescheralp

IMG_3617

Kolejny dzień (jak się okazuje nazajutrz, ostatni) jazdy, to wyciąganie się w Fiescheralpie. Towarzyszy nam niemiłosierny upał, z nadzieją wypatrujemy jakiegoś cienia i wyczekujemy choćby najsłabszych podmuchów wiatru. Pierwszy zjazd to końcówka zjazdu (agrawki w lesie) z poprzedniego dnia.
Wywozimy się jeszcze raz i atakujemy „trasę DH”. Oznaczona jako downhillówka, jednak w rzeczywistości jest to przystosowany szlak pieszy. Bardzo długi, bardzo trudny technicznie i wymagający ogromnej wytrzymałości zjazd. Coś ala początek czarnego Kudłonia non stop z ogromnym nastromieniem i niezlicznona ilością switchbacków. Momentów, w których można puścić hamulce, czy przysiąść na siodełku praktycznie nie ma. Osobiście nie bardzo widze możliwość zjechania tego jednym cięgiem i na pewno nie chciałbym tego robić w mokrych warunkach ;) Jednym słowem – bajka!

Na natępny dzień mamy w planach Seetalhorn, ale deszcz wyraźnie mówi nie…

Zobacz także...

...poprzednią: , kolejną: lub inne fotorelacje »

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>