G.Pyhrgas

IMG_7532

Ostatni dzień w Austrii zaczął się dla nas w środku nocy, by po szybkim śniadaniu zapakować się do aut i o jak najwcześniejszej godzinie zameldować się na początku szlaku.
Po dotarciu na „krowią przełęcz”, z której mieliśmy okazję zjeżdżać pierwszego dnia, szlak zaczyna się ostro piąć w górę, najpierw trawersem, a potem już granią G.Pyhrgasa. Na nasze nieszczęście okazuje się, że mokre wapienie dominujące na szlaku nie wykazują zbyt dużego tarcia, a ścianki zaczynają się mnożyć w dość dużym tempie. Decyzje o zawróceniu pieczętuje solidna gleba Kashy… w trakcie podejścia. Po dotarciu na start znanego nam już zjazdu z dnia pierwszego, nareszcie możemy oddać się normalnej, płynnej jeździe…

Zobacz także...

...poprzednią: , kolejną: lub inne fotorelacje »

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>