Gornergrat

IMG_3528

Kolejny dzień słabej pogody. Tym razem ruszamy we 3, Gofer ma już dość solidaryzowania się ;)

Na szczycie wita nas wiatr i deszcz. Po chwili na szczęście ustaje i tak już zostanie do końca dnia.
Zjazd rozpoczynamy z Kashą gryzieniem gleby dokładnie w tym samym miejscu, przez dłuższą chwilę jazda nam niespecjalnie idzie. Potem wpadamy na szybkościówkę, na której wszystko mija i jedzie się wyśmienicie (jak to na Gornergrat przystało). Gofer niestety jest innego zdania – przy niegroźnej glebie zrobił niemal dziurę w goleni swoich 55. Zjazd do samego Zermatt przebiega bez żadnych problemów, trasą prawie identyczną do tej, z zeszlego roku. Masa kamieni, skałek, korzeni, switchbacków – nie ma miejsca na nude.

Z Zermatt do Tasch tradycyjnie dostajemy się genialnym trawersem biegnącym wzdłuż lini kolejowej.

I w ten sposób zaliczamy kolejny udany dzień.

Zobacz także...

...poprzednią: , kolejną: lub inne fotorelacje »

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>