Leskowiec

IMG_1548

Jedni spuchnięci, drugich coś boli, innym się nie chce, jeszcze innych nie ma w Krakowie. W ten oto sposób zostałem sam z pomyslem wybrania się w góry.
Na tapete poszła oklepana, ale i niezawodna trasa: Zembrzyce – Leskowiec – Zembrzyce. Czasu niezbyt wiele, dodatkowo pogodowi wróżbici nie obiecywali żadnych cudów na kiju. Miało być szybkie, łatwe i przyjemne otwarcie sezonu górskiego A.D. 2010.
Plany szybkiego pokonania trasy zaczeła rewidowac już z samego rana Polska Kolejowa Porażka (PKP), podstawiając skład z 10 minutowym opóźnieniem. Nie było by w tym większego problemu, gdyby nie fakt, że ów pociąg po przejechaniu odcinka Kraków Główny – Kraków Płaszów, jak to zakomunikował kierownik składu, się zje***. Nie wnikałem, na czym polegało owe zjeb***, bo już po 30 minutach jechałem dalej.
Dalej na szczęście już poszło lepiej – ulubiony kawał asfaktu z Zembrzyc do Tarnawy poszedł dość sprawnie, podobnie, jak uphill na Leskowiec, nawet pomimo urzędującego miejscami śniegu. Na szczycie, zeszturmowanym przez zime, melduję się w okolicach godziny 9.30. Wokół absolutne mleko, temperatura tez nie rozpieszcza, zatem chowam się w budce i zapycham kanapkami dziure w brzuchu. Warunki pogodowe krzyżują plan zasysania górskich pejzaży, więc bez zbytniego deliberowania przywdziewam plastiki i ruszam w dół.
Na odcinek szczyt-schronisko lepszy by był kajak, od schroniska zaczyna się normalna jazda. Zjazd przebiega tradycyjnie na mocnej szpuli o dohamowywaniu dla czystej przyzwoitości. Na koniec pozostaje szosowanie do Zembrzyc i 20 minut oczekiwania na, tym razem punktualne, PKP.
Plan uważam zrealizowany – było szybko, miło przyjemnie.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>