Ober Sattla

2

W drugi dzień na celownik obraliśmy ścieżkę na zboczu Sattelspitz naprzeciwko wczorajszej trasy. Wyglądała bardzo ciekawie i co ważne mimo najwyższego punktu (Ober Sattla) na prawie 2700 metrach już wczoraj nie było na niej ani grama śniegu.
Wysokość do Europawegu zdobywamy dzięki sieci szutrówek, z Europawegu postanowiliśmy dostać się na szczyt trawersem… Miało być niekoniecznie krótko, ale za to w miarę lekko, cały dzień i sporo metrów przed nami. Trawers okazał się być rzeczywiście trawersem, tyle że przez połowę prowadził przez potężne gołoborze. Przedzieranie się przez nie kosztowało nas sporo sił, na dodatek pogoda robiła się coraz gorsza.

Mały repak, ubieranie czego trzeba i jedziemy. Ścieżka przypomina te, które można napotkać zdobywając (oczywiście pieszo) Tatry Zachodnie. Dużo skalnych progów, małe ścianki, oczywiście nieśmiertelne agrafki. Najbardziej dają popalić jednak wypłukane rynny. Jednak takie rynny są niczym w porównaniu z „udoskonaleniamii” szlaków w postaci rowów odprowadzających wodę, których w Szwajcarii momentami jest bardzo dużo. Jeszcze się o tym przekonamy…

Po pokonaniu tej części zjazdu lądujemy w dokładnie tym samym miejscu co wczoraj, podejmujemy więc decyzję powtórce wczorajszego wariantu.

Wideo dokumentacja górnej części zjazdu:

A po resztę odsyłam do filmiku zamieszczonego w relacji z dnia poprzedniego.

Zobacz także...

...poprzednią: , kolejną: lub inne fotorelacje »

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>