Schoberstein

DSCN1109

Po mocno zakrapianej nocy, niekoniecznie wczesnym rankiem, na placu boju stajemy we trzech: Kasha, Klaudek i ja. Tym razem jednak atakujemy znany Tolkowi szlak, co prawda niezbyt ambitny, bo prowadzący jedynie na 1285m. Na ten dzień prognozy zapowiadały deszcz, więc dobre i to. Podjazd dłuży się niemiłosiernie, prowadząc cały czas szutrówką mozolnie pnie się do góry.
Docierając na górę widzimy co się święci – szybko ubieramy plastiki i przestawiamy rowery w tryb DH, by tylko zdążyć przed nadciągającą ulewą.
Duże ilości korzeni i kamieni oraz lekkie agrafki pozwalają się nam dobrze bawić na zjeździe. Koniec końców, braknie nam jedynie około 10 minut by zakończyć wycieczkę na sucho – tuż przed końcem łapie nas oberwanie chmury na tyle duże, że nie jesteśmy w stanie spakować się do auta, unikając jego zalania…

Filmik:

Zobacz także...

...poprzednią: , kolejną: lub inne fotorelacje »

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>