Stare, ale jare – wyspowy klasyk

IMG_1614

Po raz kolejny ograniczona ilość czasu nie pozwala na długą, epicką wycieczke. Nie zamierzamy jednak marnować okazji, jaka stworzyła ciocia pogoda, szczegolnie po jej ostatnich humorach. Bez zbednego deliberowania atakujemy, juz do bólu znane, jednak z freeridowego punktu widzenia nadal ciekawe, dwie wyspy Beskidu Wyspowego. Dzień zaczynam ostrym bólem kolana i „smarowaniem” tarczy hamulcowej Brunoxem ;) )) Do wycieczkowej ekipy dołącza lekko wczorajszy Kasha, i tak w dwuosobowym składzie teleportujemy się na przełęcz Glisne.
Stamtąd następuje „błyskawicze” podjazdo-podejście na Luboń. Schronisko wraz z charakterystycznymi totemami nadal stoi, niepozorny, naprzeciwległy Szczebel po raz kolejny skrzętnie skrywa swój freeridowy potencjał. Szybka przebieranka w plastiki i ruszamy w dół.
Od początku jedzie mi się dość dziwnie, sześdziesiątki szóstki są jakieś nienaturalnie twarde i mało chętne do wybierania nierówności. Zwalając wine na złą zjazdową formę, nie przejmuję się tym faktem i zjeżdzam pierwszy uskok i sekcje skałek, gdzie kierownica na momencik wypada mi z rąk. Sytuacje udaje mi się uratować, a po chwili odrywam przyczyne wspomnianych dolegliwości. Proszę Państwa, oto nastąpił prawdopodbnie pierwszy zjazd sekcji skałek z WŁĄCZONĄ (przypadkowo, chyba mnie nikt nie podejrzewa o masochizm? ;) ) ETA. Po przekręceniu wajchy na standardową pozycje jedzie się jakoś inaczej, troche lepiej ;)
Reszta zjazdu przebiega bez żadnych niespodzianek.

Pogoda prawie letnia, słoneczko przygrzewa, a my w dobrym tempie zdobywamy wsponiany powyżej Szczebel. Zjazd czarnym na północ, jak zawsze dostarcza sporo adrenaliny, wciąż jeden z naszych ulubionych w beskidach.

Na koniec czeka nas ulubiony punkt programu, czyli asfaltowy podjazd na Glisne. Miekkie mieszanki w gumach, braki w bukłakach i bóle różnych części ciała (ach, starość, nie radość…) nie pomagają, ale po długich mękach docieramy do bolidu.

Trasa krótka, dobrze znana, ale nadal sprawiająca kupe frajdy. I oto chodzi, prawda?

Trasa: przełęcz Glisne – Luboń Wielki – przełęcz Glisne – Szczebel – Lubień – Mszana Dolna – przełęcz Glisne

Zobacz także...

...poprzednią: , kolejną: lub inne fotorelacje »

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>